fjfjf.png
  • paulasthetic

Złość się na zdrowie - do czego jest nam potrzebna złość | Why it's worth to express your anger

Ciśnienie szumi Ci w uszach, krew zalewa twarz, policzki stają się czerwone, a Ciebie aż w środku ściska. Czujesz, że Twoje mięśnie się napinają. Masz ochotę wrzeszczeć i czujesz, że ledwo trzymasz swoje nerwy na wodzy.


Znasz to. To Twoja złość.


Dziś pokażę Ci, że warto ją wyrażać.


NIE ZŁOŚĆ – A REAKCJA – MA ZNACZENIE


To, jak zareagujemy na złość, zależy od naszej interpretacji sytuacji / intencji innych osób. Kojarzysz to powiedzenie: „zaślepiła go złość”? Ta emocja powoduje „zawężenie percepcji” - silnie pobudza nasz układ nerwowy i nasze ciało reaguje tak, jak w sytuacjach stresowych.


Aktywizacja ciała migdałowatego (a wraz z nim pobudzenie osi podwzgórze – przysadka – nadnercza i wydzielanie adrenaliny, noradrenaliny i kortyzolu) powoduje, że ciężko nam dotrzeć do naszego „głosu rozsądku”, jakim jest kora nowa (odpowiedzialna za przetwarzanie informacji). Stąd tak ciężko nam czasem zastanowić się, o co nam dokładnie chodzi.


A może chodzić o wiele - sytuacje, które nas złoszczą, mają związek z naszymi przekonaniami, przeszłymi doświadczeniami, wyznawanymi przez nas wartościami. Mogą też mieć związek z tym, że czujemy, że nasi bliscy zostali niewłaściwie potraktowani. Generalnie złość służy do obrony: daje nam wiedzę o tym, że ktoś nam zagraża, a nasze wartości lub granice zostały przekroczone.


Reakcja na złość (tę z zewnątrz lub tę z wewnątrz) zależy od modelowania i wzorów zachowania zaobserwowanych w naszym otoczeniu. Nasi opiekunowie uczą nas (lub nie) jak okazywać złość – czy warto ją:

  • rozładować – poprzez krzyk, agresję, docinki, sarkazm, obmawianie lub kary;

  • wykorzystać jako informację do rozwiązania problemu i poprawy relacji (zamiast ją pogarszać);

  • stłumić i ulegle spełniać żądania innych lub udawać, że w ogóle jej nie ma (w imię sztampowego hasła: „złość piękności szkodzi”).

No teraz się we mnie gotuje – bo czuję złość, gdy widzę tego typu powiedzenia.

Ale wracając.


GŁOS TWOJEJ ZŁOŚCI


Najczęstsze myśli / przekonania, które pojawiają się w naszym umyśle, gdy czujemy złość to:

  • "nie powinno tak być!"

  • "muszę zawalczyć o to, co moje"

  • "należy mi się"

  • "to niesprawiedliwe!"

  • "zaraz ci pokażę, gdzie twoje miejsce"

  • "sytuacja jest bez wyjścia - najlepszą obroną jest atak"


GDY ZŁOŚĆ JEST POZA KONTROLĄ


Złość może łatwo przerodzić się w agresję. Agresja to stan, który może pojawić się w wyniku wystąpienia chorób somatycznych lub zaburzeń zdrowia psychicznego – może:

  • towarzyszyć organicznym uszkodzeniom mózgu;

  • wystąpić w wyniku chorób metabolicznych, endokrynologicznych, neurologicznych;

  • pojawiać się pod wpływem odurzenia substancjami psychoaktywnymi;

  • współwystępować z zaburzeniami nastroju / adaptacyjnymi / osobowości;

  • współtowarzyszyć reakcji na stres.


Agresja to stan jest trudny do opanowania - zaburza zdolność do krytycznego postrzegania sytuacji i własnego zachowania. W znacznym nasileniu prowadzi do podejmowania zachowań ryzykownych i zagrażających otoczeniu.


DR JEKYLL I MR HYDE ZŁOŚCI


Nasz mózg lubi chodzić „na skróty” – dlatego w złości często używamy etykiet i koncentrujemy się jedynie na tym, co czujemy w tej chwili. Poszukujemy sprawiedliwości, odwetu, bo chcemy, żeby inni poczuli się tak samo, jak my. Ale w ten sposób „palimy relacyjne mosty”. Stąd niektórzy po prostu chcą się jej pozbyć, tłumiąc ją lub wyładowując gdzie popadnie.


Na sesjach przyrównuję takie tłumienie emocji do wstrząsania butelki z napojem gazowanym – wystarczy lekkie dotknięcie korka i następuje wybuch. Ten wybuch jednak może prowadzić do dwóch sytuacji – albo „napój” zaleje całe otoczenie, albo rozsadzi „butelkę”. W tym drugim wypadku często dochodzi do somatyzacji – czyli do reakcji somatycznych pod wpływem napięcia i stresu (więcej o tym możesz przeczytać tutaj: https://www.paulasthetic.com/post/somatyzacja-przekleństwo-niezdiagnozowanych-somatization-the-curse-of-undiagnosed).


Złość potrafi się utrwalać – możemy ją wyładowywać fizycznie (np.: przez boks, bieganie, agresję) lub psychicznie (w postaci wyobrażeń i fantazji o zemście, odwecie, zadośćuczynieniu za poniesione przez nas krzywdy). Takie przetwarzanie złości powoduje jednak, że czujemy ulgę wracamy do tych stylów reagowania, które w konsekwencji przeradzają się w nawyki. A nawyki powodują, że działamy „na automacie”.


Złość daje nam jednak wiedzę o tym, że ktoś przekracza nasze granice i wykorzystać ją do zadbania o nasze potrzeby. Jeśli nigdy nie zastanawiałeś się nad tym, jakie są Twoje granice – teraz jest na to dobra chwila.


Jak możemy wykorzystać złość?


Złość możemy próbować tłumić na wszelkie sposoby, rozładowywać ją w nasileniu niewspółmiernym do sytuacji lub po prostu… podejść do niej jak do każdej innej emocji i zastanowić się nad tym:

  • jakie są moje czułe punkty?

  • jakie granice według mnie zostały przekroczone?

  • czy pomijam jakiś aspekt tej sytuacji i popłynąłem z interpretacją?

O asertywności – czyli o dbaniu o swoje prawa bez naruszania interesów drugiej osoby - słyszeliście już pewnie tyle, że Wam bokiem wychodzi, więc przypomnę tylko kilka krótkich informacji:

  • mów o tym, co czujesz – opisz to, co wzbudziło w Tobie zachowanie drugiej osoby, a nie to, jaka ta osoba według Ciebie jest (pamiętaj – osąd to Twoja interpretacja, nie fakt);

  • każda sytuacja społeczna ma swoje prawdy – tak samo, jak Ty masz „rację”, tak samo ta druga osoba, bo każde z Was ma swoje doświadczenia, przekonania i sposób postrzegania świata; w tej chwili jednak nie chodzi o to, by dojść do „prawdy objawionej”, a rozwiązać problem;

  • zwracaj się do drugiej osoby z szacunkiem – to, że ktoś ma inną perspektywę nie oznacza od razu, że jest niewłaściwa;

  • wyraź swoje potrzeby – a kiedy już to zrobisz, zapytaj swojego rozmówcę o to, czego on potrzebuje w tej sytuacji, żeby była dla niego komfortowa (w ten sposób upewnisz się, że łączy Was wspólny cel – i wcale nie jest nim zemsta, a znalezienie wyjścia z trudnej dla Was sytuacji).

W terapii koncentrujemy się w takich sytuacjach na przekonaniach. Złość postrzega się jako reakcję na to, co klient czuje przed tym, jak tę złość poczuł. Dlatego warto dojść do sedna – sprawdzić, jak czuł się przed tym, gdy w jego ciele i umyśle zagościła złość. Być może czuje smutek, bo ma wrażenie, że ktoś chciał mu sprawić przykrość; być może strach, bo obawia się o własne życie. Sprawdzamy, jak ta złość została zinterpretowana – i zastanawiamy się nad zmianą jaką klient chciałby wprowadzić w życie. Czy to w relacji, w sytuacji, czy też w jego sposobie reagowania.


***


The pressure buzzes in your ears, the blood hits your face & your cheeks are turning red, you feel like your guts are being squeezed. You feel your muscles getting tense. The scream is rising in your throat, barely putting yourself together.


You know this feeling. It's your anger.


Today I’ll show you why it’s worth to express it.


NOT ANGER - BUT YOUR REACTION TO ANGER – MATTERS THE MOST


How we react to anger depends on our interpretation of the situation / intentions of others. This emotion strongly stimulates our nervous system - the physiological response to anger is similar to stress reaction.


Activation of the amygdala (and stimulation of the hypothalamic - pituitary - adrenal axis, leading the secretion of adrenaline, noradrenaline and cortisol) makes it difficult to reach our "voice of reason" - neocortex (responsible for information processing).


That's why it's sometimes so hard for us to think about what is exactly going on. We usually perceive the situation as a threat to our beliefs, past experiences & values. The response to anger depends on what kind of behavior patterns we observed as kids. Our parents teach us (or not) how to cope with anger – usually by:

  • discharge - through shouting, aggression, sarcasm or punishment;

  • using it as information to solve the problem and improve our relationships (instead of making it worse);

  • suppressing it, submissively acting according to the demands of others or pretending that it does not exist.


THE VOICE OF YOUR ANGER


The most common thoughts / beliefs that appear when we feel anger are:

  • "it shouldn't be like this!"

  • "I have to fight for it"

  • "I deserve it"

  • "it's unfair!"

  • "I'll show you your place"

  • "the situation is hopeless - the best way is to attack"


WHEN ANGER IS OUT OF CONTROL


Anger can easily turn into aggression. It can occur as a result of:

  • organic brain damage;

  • metabolic, endocrine, neurological diseases;

  • intoxication with psychoactive substances;

  • mood / adaptive / personality disorders;

  • stress response.

It's a reaction that is disproportionate to the stimulus. It leads to violating social norms and causes threatening behavior.


DR JEKYLL AND MR HYDE OF ANGER


Our brain likes to take shortcuts - that's why we often use labels when we're angry. We seek revenge because we want others to feel the same as we do. But this way we "burn bridges" in our relationships. That's why some people just want to get rid of anger, suppressing it or expressing it anywhere they can.


During my sessions, I compare the suppression of emotions to shaking a bottle of soda - a light touch of the bottle cap is enough to start an explosion. This explosion, however, can lead to two situations - either the "drink" will flood the entire environment or it will make the "bottle" burst. In the latter case we deal with somatization – a somatic reactions under the influence of tension and stress (you can read more about it here: https://www.paulasthetic.com/post/somatyzacja-przekleństwo-niezdiagnozowanych-somatization-the-curse-of-undiagnosed).


Anger can preserve - we can unload it physically (through boxing, running, aggression) or mentally (in the form of fantasies about revenge). Releasing anger in a physical way) causes relief - that's why we return to this style of reaction, which after some time turn into a habit. And habits make us act automatically.


Anger gives us knowledge that someone is crossing our boundaries - we can use it to take care of our needs. If you've never thought about what your limits are, now's a good time to do so.


How can we use our anger?


We can try to suppress anger, discharge it with an intensity disproportionate to the situation or simply ... approach it as to any other emotion and ask ourselves:

  • what are my sensitive points?

  • what boundaries were crossed ?

  • am I skipping any aspect of this situation and following my interpretation instead of facts?

You've probably heard about assertiveness – a way of taking care of your rights without violating the interests of the other person - so I’ll just share a few short information with you (as a reminder):

  • talk about how you feel - describe what kind of behavior triggered your emotions, not what you think about the other person (remember - judgment is your interpretation, not fact);

  • every social situation has its own truths – you’re right as well as the other person, because each of you have your own experiences, beliefs and way of perceiving the world; at the moment, however, the point is not to "reveal the truth", but to solve the problem;

  • approach the other person with respect - just because someone has a different perspective doesn't mean they're wrong;

  • express your needs - and when you do, ask your interlocutor what he / she needs in this situation to make him / her comfortable (this way you will make sure that you have a common goal - and it’s not revenge, but finding a way out of a difficult situation).


In therapy we focus on beliefs. Anger is perceived as a reaction to what client felt before the situation – perhaps it was sadness, connected with the belief that someone was trying to upset him / her; perhaps fear, because the client was afraid of its own life. We check how this anger has been interpreted - and consider the change that would like to implement. Whether it is in the relationship, in the situation, or in its way of reacting.


https://www.researchgate.net/publication/270271990_Kiedy_zlosc_motywuje_Spoleczne_funkcje_wyrazania_zlosci

http://psjd.icm.edu.pl/psjd/element/bwmeta1.element.psjd-8b1d37f4-30d1-4ff1-a7d9-a67837f19bd0

1 wyświetlenie

https://www.paulasthetic.com/post/mózg-w-depresja-czes-wszystko-sprawia-ból-depressed-brain-when-living-starts-to-hurt Nieprzewidywalność nas rozbraja. Oczekujemy na rozwój wydarzeń, sprawdzamy, martw