fjfjf.png
  • paulasthetic

Słowa mają siłę | The words have power

Zaktualizowano: 6 sty 2021

Dziś w temacie rozmów.


Czyli: powiedz i posłuchaj.


Posłuchaj.


Czy masz wewnętrzny opór, kiedy czytasz to słowo?


Dlaczego czasami tak ciężko nam posłuchać?


Odrzucając na chwilę wszystkie aspekty związane z ludzką psychiką, doświadczeniami i biologią, przyjrzyjmy się na chwilę temu słowu. Tak wygląda ewolucja naszego pięknego polskiego języka:

Posłuchaj. Posłuch. Posłuszeństwo.


I na dźwięk tego słowa w głowie odbija mi się echem, z automatu: „no ale przecież nikt nam nie będzie dyktować co mamy robić.”


Jest taki wiersz Szymborskiej, który dobrze oddaje sytuację w relacji, w której się mówi zamiast rozmawiać:


Na wieży Babel”:

- Która godzina? - Tak, jestem szczęśliwa,

i brak mi tylko dzwoneczka u szyi,

który by brzęczał nad tobą, gdy śpisz.

- Więc nie słyszałaś burzy? Murem targnął wiatr,

wieża ziewnęła jak lew, wielką bramą

na skrzypiących zawiasach. Jak to, zapomniałeś?

Miałam na sobie zwykłą szarą suknię

spinaną na ramieniu. - I natychmiast potem

niebo pękło w stu błysku. Jakże mogłam wejść,

przecież nie byłeś sam. - Ujrzałem nagle

kolory sprzed istnienia wzroku. - Szkoda,

że nie możesz mi przyrzec. - Masz słuszność,

widocznie to był sen. - Dlaczego kłamiesz,

dlaczego mówisz do mnie jej imieniem,

kochasz ją jeszcze? - O tak, chciałbym,

żebyś została ze mną. - Nie mam żalu,

powinnam była domyślić się tego.

- Wciąż myślisz o nim? - Ależ ja nie płaczę.

- I to już wszystko? - Nikogo jak ciebie.

- Przynajmniej jesteś szczera. - Bądź spokojny,

wyjadę z tego miasta. Bądź spokojna,

odejdę stąd. - Masz takie piękne ręce.

- To stare dzieje, ostrze przeszło

nie naruszając kości. - Nie ma za co,

mój drogi, nie ma za co. - Nie wiem

i nie chcę wiedzieć, która to godzina.

Posłuchaj.

„No dobrze – posłuchałem – i co z tego?”


Z posłuchania nic nie wynika. Równie dobrze można też słuchać.


A jak inaczej od posłuchu brzmi: wsłuchaj się.


I tak oto mała zmiana języka może zaowocować dużą zmianą podejścia i zachowania. Być może, prawdopodobnie, jeśli faktycznie zamiast posłuchać się nawzajem, zaczniecie się wsłuchiwać w siebie.

Słowa mają siłę.


***


Today on the topic of conversations. So talking and listening to each other.

„Listen to me."


Do you feel an internal resistance when you read this? Why is it sometimes so hard to hear somebody out? Let’s forget for a moment about all of the aspects related to the human psyche, experience and biology and take a look at this phrase.

In Polish language there’s a synonym to “listening” that may be interpreted as a sign of obedience. And every time it appears in the conversation, I hear my inner voice saying: "but no one will tell to me what to do."

There is a poem by Szymborska that reflects that situation in a relationship, where people hear each other, instead of talking:


“The tower of Babel”:

“What time is it?” “Oh yes, I’m so happy;

all I need is a little bell round my neck

to jingle over while you’re asleep”

“Didn’t you hear the storm? The north wind shook

the walls; the tower gate, like a lion’s maw,

yourned on its cracking hinges” “How could you

forget? I had on that plain gray dress

that fastens on the shoulder” “At that moment,

myriad explosions shook the sky” „How could I

come in? You weren’t alone, after all” “I glimpsed

colors older than sight itself” “Too bad

you can’t promise me” “You’re right, it must have been

a dream” “Why all these lies; why do you call me

by her name; do you still love her? “Of course

I want you to stay with me” “I can’t

complain; I should have guessed myself”

“Do you still think about him?” “ But I’m not crying”

“That’s all there is?” “No one, but you”

“At least you’re honest” “Don’t worry

I’m leaving the town” “Don’t worry,

I’m going “You have such beautiful hands”

“That’s ancient history; the blade went through

but missed the bone” “Never mind, darling

never mind” “I don’t know

what time it is, and I don’t care”.

Just listen.

"All right, I listened, so what?"

Nothing comes from just listening.

And if we approach the conversation as if it is some kind of a duty - there’s no chance for communication. Sometimes we assume in advance that we know what the other person will say and create ready answers. How can we even talk when all we do is just hear?

And how different from “listening” is: “to hear somebody out”.

Such a small change of words might turn into a big change of attitude and behavior. Perhaps, probably, if you actually start hearing to each other instead of just listening.

The words have power.

13 wyświetleń