fjfjf.png
  • paulasthetic

Nie ma jednego sposobu na wszystko. O DBT. | There's no one way to solve a problem. About DBT.

Zaktualizowano: 3 sty 2021

Zaczęło się od nieświadomości.

Kiedy psychologii zaczęto zarzucać zbytni subiektywizm, a ludzie przestali wierzyć w to, że istnieje w ogóle coś takiego jak „psychika”, psychologowie – badacze zwarli swe szeregi, by postawić na uświadomienie swoich pobratymców i wprowadzili naukowe procedury określania przydatności technik psychologicznych. Krótko mówiąc – unaukowili psychologię.

A ja naukową psychologię bardzo lubię – szczególnie taką, która nie obdziera człowieka z jego człowieczeństwa.

I takie jest właśnie DBT.

DBT to skrót od terapia dialektyczno – behawioralna. Należy do tzw.: „nurtu III fali terapii poznawczo – behawioralnej”, który oprócz standardowych technik stosowanych w CBT koncentruje się jeszcze bardziej na znaczeniu relacji terapeutycznej, uważności i związku emocji, myśli i przekonań z zachowaniem.

Ten nurt jest dla mnie szczególnie ważny dlatego, że został poddany wielu badaniom. Przemaglowano go od góry do dołu. Przygotowując się do tego artykułu, chciałam Ci tu wrzucić, mój drogi czytelniku, kilka najważniejszych publikacji – ale zamiast tego odsyłam Cię na sam koniec, gdzie znajdziesz link do Google Scholar. Bo jest tego naprawdę mnóstwo.

Tymczasem, wracając do tematu.

Dla kogo jest DBT?

Dla osób, które mają trudności z regulacją i kontrolą własnych emocji – czyli z tzw.: „dysregulacją emocjonalną”. Dysregulacja to nic innego, jak reagowanie w sposób nagły, nieproporcjonalnie intensywny na bodźce pochodzące z zewnątrz (z otoczenia) lub z wewnątrz (z ciała); osoba koncentruje się na swoich stanach emocjonalnych, co prowadzi do poznawczych zniekształceń informacji, które do niej docierają – bo „filtruje” je właśnie przez swoje emocje, traktując je jak fakty. Dysregulacja emocjonalna obejmuje trudności z kontrolą emocji, co często uniemożliwia efektywne realizowanie własnych celów lub też prowadzi do „znieruchomienia” – zahamowania aktywności w sytuacji silnego stresu.

Przeciwieństwem dysregulacji emocjonalnej jest regulacja emocjonalna – czyli zdolność do hamowania impulsywnych i dysfunkcjonalnych zachowań, dążenia do celu niezależnie od nastroju, samouspokajania własnego pobudzenia fizjologicznego oraz skupiania uwagi na nowo w obecności silnych emocji.

Skąd się taka dysregulacja bierze?


Według DBT, tłumaczy to teoria bio – psycho – społeczna. Człowiek w trakcie narodzin oraz w okresie prenatalnym jest narażony na szereg czynników, które oddziałują na jego zdrowie. Te czynniki w połączeniu ze sposobem wychowywania, odnoszenia się do dziecka przez rodziców oraz wyuczonymi w toku rozwoju sposobami reagowania i radzenia sobie, predysponują jednostkę do przejawiania pewnych zaburzeń.

Wobec czego osoba, która dorastała w niepewnym środowisku, unieważniającym jej emocje, myśli, preferencje i zachowania przyjmuje, że:

  • Jej emocje i myśli są nieważne i/lub nieadekwatne

  • Jej reakcje są niewłaściwe, a jej potrzeby nie mogą zostać zrealizowane

  • Ona sama musi „przepychać” swój komunikat tak, aby dotarł do odbiorcy (stąd impulsywne zachowania, intensywne reakcje emocjonalne, samouszkodzenia, próby samobójcze).

O co chodzi z tą całą „dialektyką”?

Dialektyka to taka „rozmowa z przeciwieństwami” – krótko mówiąc, chodzi o to, że każdy z nas może mieć różne poglądy, doświadczenia i pragnienia. Nic nie jest „czarno – białe” – rzeczywistość jest trochę bardziej skomplikowana, ale nie oznacza to, że „cudza rzeczywistość” jest „lepsza” lub „gorsza”. Po prostu… inna. Istnieje wiele sposobów rozwiązywania tych samych problemów.

W dialektyce więc chodzi o to, by przyjąć, że nie ma jednego sposobu na wszystko (znasz to skądś, mój drogi czytelniku? ;)) - zamiast obwiniać i zakładać, że istnieje „prawda objawiona”, rozwinąć umiejętność patrzenia na sytuację z wielu różnych perspektyw.

Główne założenia DBT (czyli takie przekonania, których nie da się udowodnić, ale które wszyscy mogą przyjąć „jako swoje”):

  • Ludzie radzą sobie najlepiej jak mogą ;

  • Ludzie chcą poprawy swojego stanu ;

  • Ludzie chcą radzić sobie lepiej, starać się bardziej i być bardziej zmotywowani do zmiany (wtedy gdy postęp nie jest stały i nie dokonuje się w realistycznym tempie bez pogorszeń mimo chwilowego zmniejszenia wysiłku) ;

  • Ludzie nie musieli spowodować wszystkich swoich problemów, ale i tak mogą je rozwiązać Ludzie muszą się nauczyć nowych zachowań we wszystkich kontekstach (nie tylko w terapii, ale też w życiu codziennym, w nowych sytuacjach) ;

  • Wszystkie zachowania, działania, myśli, emocje mają swoją przyczynę ;

  • Ustalenie i zmiana przyczyn zachowania jest skuteczniejszym środkiem do zmiany niż osądzanie i obwinianie.

Dlaczego DBT?


Bo trafia w sedno moich przekonań jako (przyszłego) terapeuty:


  1. Łączy jednocześnie założenie o tym, że ludzie działają tak, jak działają, ponieważ na tę chwilę, mając takie zasoby, nie potrafią inaczej - z założeniem, że każdy chce poprawy swojego stanu.

  2. Pokazuje, że diagnoza to nie wyrok, ale początek - początek zmiany w życiu, która jest możliwa do zrealizowania, jeśli tylko podejmie się działanie. Bo diagnoza daje nam informacje od czego zacząć – wiemy, jak działać, bo dane zaburzenie zdrowia psychicznego czy też choroba somatyczna jest nam znana.

  3. Pozwala rozróżnić usprawiedliwienie od uprawomocnienia - bo uprawomocnienie nie odbiera możliwości działania, ale wskazuje, że mamy prawo czuć się tak, jak się czujemy. Bo każde zachowanie jest spowodowane sytuacją, a więc jest zrozumiałe w kontekście fizjologii i dotychczasowego życia danej osoby.

A przede wszystkim, daje szansę. Bo w DBT zakłada się, że własnej terapii nie możesz „oblać”. Jeśli nie znasz odpowiedzi na pytania, które sobie zadajesz – może po prostu jeszcze się nie pojawiła. Ale szukając masz większą szansę na to, że ją znajdziesz, niż gdybyś tylko siedział i czekał.

Badań na temat DBT jest tyle, że po prostu wstawię Ci odnośnik do Google Scholar, mój drogi czytelniku – abyś przekonał się sam:

https://scholar.google.com/scholar?hl=pl&as_sdt=0%2C5&q=dialectical+behavior+therapy&oq=dialectical

https://scholar.google.com/scholar?hl=pl&as_sdt=0%2C5&q=terapia+dialektyczno+behawioralna&btnG=

Post powstał w oparciu o książkę:


Linehan, M., (2016), „TERAPIA DIALEKTYCZNO-BEHAWIORALNA (DBT): Trening umiejętności. Podręcznik terapeuty.”


***

It started with the unconsciousness.

When people started to accuse psychology of excessive subjectivism, and stopped believing that there’s such thing as a "psyche", psychologists - researchers closed their ranks to make their peers more aware and introduced scientific procedures for determining the usefulness of psychological techniques. In short, they made psychology more scientific.

And I like scientific psychology - especially one that doesn’t strip people of their humanity.

And that's exactly what DBT is like.

DBT stands for Dialectical Behavior Therapy. It belongs to the so-called "third wave of cognitive-behavioral therapy" which, apart from standard techniques used in CBT, focuses even more on the importance of the therapeutic relationship, mindfulness and the relationship between emotions, thoughts, beliefs and behavior.

This trend is particularly important for me, because it has been subjected to a lot of research. It was grilled from top to bottom. While preparing for this article, I wanted to throw here, my dear reader, some of the most important publications - but instead I’m sending you at the very end of this post, where you’ll find a link to Google Scholar. Because there is a lot of it.

Meanwhile, back to the topic.

Who will find DBT especially useful?

People who have difficulties with the regulation and control of their own emotions - that is, people with the so-called "emotional dysregulation". Dysregulation is nothing more than reacting in a sudden, disproportionately intense way to stimuli coming from the outside (from the environment) or from the inside (from the body); the person focuses on its emotional state, which leads to cognitive distortions of the received information - because „filters” them through its emotions, treating them as facts. Emotional dysregulation involves difficulties in controlling emotions, which often prevents the effective realization of one's own goals or leads to "immobility" - inhibition of activity in a situation of severe stress.

The opposite of emotional dysregulation is emotional regulation - that is, the ability to inhibit impulsive and dysfunctional behaviors, pursue goals regardless of the current mood, self-calming one's own physiological arousal and focusing attention again in the presence of strong emotions.

Where does such dysregulation come from?


According to DBT, this is explained by the bio - psycho - social theory. During birth and in the prenatal period a person is exposed to a number of factors that affect its health. These factors, combined with the way in which the parents relate to the child, and the ways of reacting and coping learned in the course of development, predispose an individual to manifest certain disorders.

Therefore, people who grew up in an uncertain environment that invalidates their emotions, thoughts, preferences and behaviors assume that:

  • their emotions and thoughts are unimportant and / or inadequate ;

  • their responses are inappropriate and their needs cannot be met ;

  • they must "push" their message so that it reaches the recipient (that's where impulsive behavior, intense emotional reactions, self-harm, suicide attempts get in the way).

But why „dialectical”?

Dialectics is a "conversation with opposites" - in short, the point is that each of us can have different views, experiences and desires. Nothing is simply 'black and white' - the reality is a little bit more complicated, but that doesn't mean 'someone else's reality' is 'better' or 'worse'. It’s just… different. There are many ways to solve the same problem.

So in dialectics, the idea is to assume that there is no one way for everything (do you know it from somewhere, my dear reader?;)) - instead of blaming and assuming that there is "a truth revealed", the key component in therapy is to develop the ability to look at the situation from many different points of view.

The main assumptions of DBT (that is, beliefs that cannot be proven, but that everyone can take them "as their own"):

  • People are doing the best they can

  • People want to improve their condition

  • People want to do better, try harder, and be more motivated to change (when progress is not steady and not made at a realistic pace during a temporary reduction in effort)

  • People don't have to cause all their problems, but they can solve them.

  • People need to learn new behaviors in all contexts (not only in therapy, but also in everyday life, in some new situations)

  • All behaviors, actions, thoughts and emotions have their cause

  • Finding and changing the causes of the behavior is more effective than judging and blaming.

Why DBT?


Mainly because its presumptions are extremely similar to mine:


  1. It goes to the very heart of my beliefs as a (future) therapist: it assumes that people do what they do, because at the moment, with their current resources, they can’t act differently - but everyone wants to act more effectively.

  2. It shows that the diagnosis isn’t a sentence, but the beginning - the beginning of a change in life that is possible only if one takes action. Where there’s a diagnosis, there’s also a treatment.

  3. It allows us to distinguish between making excuses and validation: justification places us in front of a fait accompli, when validation indicates that we have the right to function the way we function, but it doesn’t take away our ability to do something about it.

Most of all, it gives you a chance. Because DBT assumes that you cannot fail your own therapy. If you don't know the answer to the questions you're asking yourself, maybe it just isn't there yet. But by searching, you have a better chance of finding it, instead of sitting here and just waiting.

There is so much research on DBT that I will simply share the link to Google Scholar, my dear reader - so that you can see for yourself:


https://scholar.google.com/scholar?hl=pl&as_sdt=0%2C5&q=dialectical+behavior+therapy&oq=dialectical


This post was based on this book:


Linehan, M., (2014), „DBT Skills Training Manual”

15 wyświetleń