fjfjf.png
  • paulasthetic

Kwarantanna - autoportret (i ciasto z przypadku) | Quarantine self - portrait and coincidential cake



Lubimy się z ideą „less waste”.

I nie lubię marnować – ani ubrań, ani jedzenia. Nieużywane materiały z mojej szafy idą pod ostrza nożyczek, a smutne resztki jedzenia – do gulaszów, tortilli albo… ciast. Tym razem stanęłam przed wyzwaniem mojej wyciskarki do soku; do tej pory patrzyłam, jak cała góra pulpy kieruje się nieubłaganie w stronę kosza – ale ostatnio powiedziałam sobie: „Koniec z tym. Jest kwarantanna, Ty masz chwilę czasu, najwyższa pora coś z tym zrobić”.


Przedstawiam Wam ciasto zwane „Przypadkiem”.


Zostało stworzone z:

· 1 dużego i 1 małego jabłka

· 3 średnich marchewek

· 1 surowego buraczka

· 400 ml mleka sojowego

· 250g mąki gryczanej

· 250g mąki z ciecierzycy

· 1 czubatej łyżki proszku do pieczenia

· 5 łyżek kakao (u mnie Yucca, dostałam w zaprzyjaźnionej Zielarni - #notsponsored – ale warto spróbować; ma intensywny smak, a na tym właśnie nam zależy)

· aquafaby ze słoiczka po ciecierzycy (u mnie Freshona z Lidla i znowu - #notsponsored)

· 5 sporych łyżek syropu klonowego (ale jeśli lubisz słodycze, nie krępuj się – ciasto jest w pełni wegańskie, więc możesz spróbować przed jego upieczeniem i dosłodzić sobie wedle uznania)

· 150ml oleju (jako, że jestem leniwcem – u mnie polała się oliwa z oliwek)

· tabliczki gorzkiej (64%) czekolady Wedel

· tylu rodzynek, ile Wam pasuje


Jego historia jest taka: dzień wcześniej postanowiłam zrobić mus z aquafaby. Niestety jeszcze nie opanowałam sztuki ubijania wody po ciecierzycy, więc zamiast puchatej masy powstała dwuwarstwowa, półpłynna substancja, która – choć słodka i czekoladowa – niczym nie przypominała deseru. Niezrażona, wpakowałam ją do lodówki.

Następnego dnia – mając w zamyśle podejście do pieczenia ciasta z pulpy warzywno – owocowej po soku – wpadłam na pomysł, aby dodać ją do masy.


Przepis jest taki:


  1. Ubij aquafabę ze szczyptą soli – jeśli Ci się uda ją ubić na sztywno, gratuluję; jeśli nie, nie przejmuj się, tutaj nie jest to tak istotne.

  2. Dodaj do aquafaby 2 łyżki kakao i 2 łyżki syropu klonowego, zamieszaj i wstaw do lodówki, aby trochę stężała.

  3. Zrób sobie soczek (w tym wypadku przydało się planowanie – w skład mojego soku wszedł też seler, który dodałam tuż po tym, jak przełożyłam pulpę z warzyw wymienionych wyżej do innego pojemnika - selera nie chcemy w cieście i tyle) wpakuj do swojej wyciskarki obrane jabłka, marchewki i buraczek, płyn dopraw cytryną i wypij na zdrowie; pulpę zaś przenieś do dużej miski.

  4. Do masy warzywno – owocowej dodaj mleko sojowe,olej i wymieszaj – gdy się połączą, dorzuć obie mąki, proszek do pieczenia, pozostałe kakao, syrop klonowy i znów – wymieszaj wszystko razem do uzyskania jednolitej masy; na koniec dorzuć posiekaną czekoladę i rodzynki (a teraz możesz zgadywać, co dalej).

  5. Do masy wlej słodką aquafabę i zamieszaj – następnie rozprowadź masę do względnie płaskiego naczynia (ja użyłam zwykłego żaroodpornego naczynia ze szkła).

  6. Rozgrzej piekarnik do 180 stopni Celsjusza i wpakuj swoje przyszłe – niedoszłe ciasto na mniej więcej 40 min; po pół godziny sprawdź patyczkiem lub innym widelcem, jak się miewa – jeśli będzie suchy, wyciągnij swoje ciacho, daj mu ostygnąć przez chwilę i wsuwaj ze smakiem.

Jak mawia Bob Ross: „ We don't make mistakes, just happy little accidents.””. Daj znać, jak Ci poszło – smacznego!


P.S.: istnieje również wersja “nie-będę-ubijać-żadnej-aquafaby” – jeśli jej nie masz, po prostu zastąp większą ilością mleka sojowego, tak ze 200-300 ml więcej; konsystencja ciasta ma być dość gęsta, gęstsza od śmietany, ale taka, by jeszcze dało się je wymieszać łyżką.


***


I like the „less waste” idea.

And don’t like to waste - neither clothes nor food. Unused materials from my wardrobe go under the scissors blades, and the sad food leftovers – under the knife; turning into stews, tortillas or ... cakes. This time I faced the challenge of my juicer; I’ve been watching the mountains of fruits & veggies pulp inexorably moving towards the basket every time I used my juicer - but recently I decided: "Never again. It’s quarantine, you have some time, there will be no other occasion. "


And that’s how I made a cake called "Coincidence” – for that you’’ll need:

· 1 big and 1 small apple

· 3 medium carrots

· 1 raw beetroot

· 400 ml of soy milk

· 250 g chickpea flour

· 250 g buckwheat flour

· 1 spoonful of baking soda

· 5 spoons of cocoa (the one with a strong taste)

· aquafaba from the jar of chickpeas (I used the one from the Lidl, #notsponsored)

· 5 big spoons of maple syrup (if you like it sweet, no problem – the recipe is completely vegan, so you can taste the mass before baking and add more if you want)

· 150 ml of oil (I’m a sloth, so I used olive oil)

· 1 chocolate bar, chopped

· as many raisins as you want

So the story starts with this: the day before I decided to make mousse out of aquafaba. Unfortunately, I haven’t mastered the art of whipping the chickpea liquid yet, so instead of a fluffy mass, I created a double-layered, semi-liquid substance, which - although sweet and chocolate-y – wasn’t even similar to a dessert. Undaunted, I’ve placed it into the fridge.

The next day - with the intention of baking a vegetable-fruit pulp after juicing - I came up with the idea to add it to the mass.

Here’s the recipe:


  1. Whip that aquafaba with a pinch of salt - if you can make it stiff, congratulations; if not, don't worry, it doesn't matter now.

  2. Add 2 tablespoons of cocoa and 2 tablespoons of maple syrup to the aquafaba, stir and put in the fridge so that it concentrates a little.

  3. Make yourself a nice juice (in this case, the planning is the key - my juice also included celery, which I added just after I transferred the pulp from the vegetables mentioned above to another container - we don't want celery in the dough and that's it). Put your veggies and fruits in your squeezer peeled apples, carrots and beets, season with lemon and enjoy; then transfer the pulp to a large bowl.

  4. Add soy milk, oil to the vegetable & fruit pulp and mix - when they combine, add both flour, baking powder, the rest of the cocoa and maple syrup and again - mix everything together to obtain a homogeneous mass; finally, add chopped chocolate and raisins (and now you can guess what to do next).

  5. Pour that sweet aquafaba into the mass and stir - then spread the mass into a relatively flat container (I used a simple heat-resistant glass container).

  6. Preheat the oven to 180 degrees Celsius and put in your future cake inside for about 40 minutes; after half an hour, check the consistency with a stick or other fork; if it’s dry, pull out your cake, let it cool for a while and enjoy.


As Bob Ross says: "We don't make mistakes, just happy little accidents." Let me know how it went - enjoy your Coincidental Cake!

P.S .: there’s also a "I won't-whip-any-aquafaba" version - if you don't have any, just replace it with more soy milk (around 200-300 ml more); the consistency of the dough should be quite thick, denser than cream, but you should be able to stir it with a spoon.

10 wyświetleń