fjfjf.png
  • paulasthetic

Jak nie pisać książek | How not to write books

Osobista Środa. Dziś trochę o tym, jak nie pisać książek.


Sławny eksperyment dr (sic!) Zimbardo jest jednym z pierwszych eksperymentów, który przedstawia się młodym adeptom psychologii. Owiany tajemnicą poliszynela proceder, podawany jednocześnie za jedno z najbardziej przełomowych, ale też nieetycznych badań w historii nauk społecznych.

Diaboliczny eksperymentator idący po trupach do celu, bezbronni uczestnicy, przeradzający się pod presją sytuacji w katów lub buntowników – fabuła jak w kryminale zadziałała na mnie jak lep na muchy. Dorwałam się więc do "Efektu Lucyfera" wspomnianego wcześniej dr Zimbardo i ….


Mogę szczerze stwierdzić, że to najdłużej czytana przeze mnie książka, odkąd nauczyłam się składać litery w zdania. Autor zraził mnie do siebie nie tylko nieudolnymi próbami wzbudzenia sympatii poprzez używanie chwytów erystycznych, ale także nietrafionymi autoironicznymi komentarzami na temat własnych błędów. W sytuacji , jaką przedstawił zwyczajnie nie ma miejsca na stosowanie tego typu „argumentów”. Gdy mamy do czynienia z żywym organizmem, należy kierować się jego niezbywalnym prawem godności i szacunku – nawet, jeśli stawia to na szali założenia eksperymentu. Jeśli więc opis rzeczywiście dotyczył faktycznej sytuacji badawczej, ta książka nie powinna była w ogóle ujrzeć światła dziennego.


Mam ogromny niesmak po tej lekturze. Nie pomagają liczne przypisy i obszerna bibliografia, powoływanie się na historyczne wydarzenia oraz niekiedy silenie się na liryczne wręcz stwierdzenia. Książka jako dzieło jest dla mnie skreślona. Nie dogadamy się z Zimbardo.


W ramach pocieszenia: w mojej biblioteczce czeka na mnie "Babel", "Filozofia Kosmologii" i "W pułapce myśli". Czytałeś już może, drogi czytelniku? Jak wrażenia?


***


Personal Wednesday - today is all about "how not to write a book":

The famous experiment of Dr (sight!) Zimbartdo is one of the first experiments young psychologists have to face. An open secret which is presented as one of the most breakthrough but also non-ethical research in the history of social sciences.

A diabolic experimenter willing to do anything just to reach his goal, vulnerable participants turning under pressure into rebels… You see, that kind of the story draws me like a moth to a flame. So I obviously had to get my hands on the famous “The Lucifer Effect” and…

I can honestly say that reading this was a real battle. The author has alienated me not only by his unsuccessful attempts to induce sympathy using eristic gimmicks, but also by his misguided self-ironic comments. In a situation which he has presented – there’s no place for tricks like that. When dealing with a living organism, its inalienable right to dignity and respect should be treated as a main priority, even if the whole research may be considered as failed.

So if the description was real, this book shouldn’t have seen the light of the day.

I am disgusted after reading this book. The author’s attempts to keep it in a factual manner by using footnotes, massive bibliography, historical references and sometimes even lyrical statements were useless. It should be banned. I won’t get along with Zimbardo.


As a consolation - in my bookcase are waiting for me: "Babel", the introduction to the philosophy of cosmology and"Get out of your mind and into your life". Have you read any of these? What are your thoughts? Let me know!

2 wyświetlenia