fjfjf.png
  • paulasthetic

Jak mówić, żeby rozmawiać? | How to talk to have a conversation?

Zaktualizowano: 7 sty 2021


Z życia wzięte:


Brzęk szklanek, tupot stup, szuranie krzeseł. Bieganie od pokoju do pokoju. Pod ręką telefon, przyjemny rozpraszacz. Przed Tobą drugi człowiek.


Czy jesteś w stanie prowadzić z nim rozmowę?


Ja nie.


Bo o ile komunikacja może polegać jedynie na wymianie informacji, o tyle prawdziwa rozmowa wymaga obecności– fizycznej i – uwaga – psychicznej.


Więc jesteście oboje, w swoim domu, mieszkaniu, pomieszczeniu, które dzielicie. I jak już zadbacie o to, by było wystarczająco spokojnie dookoła Was, może się okazać, że w grę wchodzi kolejna kwestia.


Jak mówić, żeby rozmawiać?


Po pierwsze, uważnie. Tak, znowu mindfulness, ale pozwól, że wytłumaczę o co chodzi – a chodzi o to, by przejść z trybu działania, na tryb bycia.


Tryb działania w rozmowie może charakteryzować się:

  • Podchodzeniem do myśli jak do faktów. Myśl o jedzeniu nas nie nasyci, ale gdy pomyślimy o sobie, że jesteśmy beznadziejni, to faktycznie możemy się tak poczuć – nasz mózg ma tendencję do poszukiwania potwierdzenia w rzeczywistości, więc oczywiście znajdziemy setki powodów, by udowodnić sobie, że tak jest.

  • Ustalaniem priorytetów – na przykład celów rozmowy.

  • Podążaniem za automatyczną reakcją unikania lub usunięcia dyskomfortu, co napędza nieprzyjemne emocje.

  • Chęcią zmiany perspektywy drugiej osoby, zachowywanie się według utartych schematów.

  • Działaniem w tle podczas rozmowy – zajmowaniem się wszystkim, byle nie rozmową.

Natomiast tryb bycia to:

  • Traktowanie myśli jako myśli – jako wytwór naszego umysłu, który pojawia się w oparciu o wiele perspektyw, utarte schematy, nawyki, poprzednie sytuacje, uwarunkowania osobiste i wiele innych.

  • Zauważenie szerszej perspektywy – nie tylko tego, co się dzieje wewnątrz, ale i na zewnątrz (w otoczeniu i w reakcjach werbalnych i niewerbalnych drugiej osoby).

  • Osadzenie się „tu i teraz”.

  • Nastawienie z perspektywy ciekawości i życzliwości, akceptacji odmienności, dyskomfortu i często nieoczywistych rozwiązań.

  • Brak oceny.

Co nam przeszkadza być w „trybie bycia” podczas rozmowy?


Często koncentracja na sobie. Gordon wyróżnił następujące bariery komunikacyjne: krytykowanie, obrażanie, diagnozowanie (poprzez interpretację), chwalenie (w formie oceny), rozkazywanie, grożenie, moralizowanie, doradzanie, stawianie niewłaściwych pytań, odwracanie uwagi, logiczne argumentowanie, uspokajanie. I o ile niektóre z nich mogą świadczyć o dobrych intencjach nadawcy (czyli np.: doradzanie, uspokajanie), o tyle blokują rozmowę, ponieważ nie pozwalają dojść drugiej osobie do głosu. Zamiast dialogu prowadzi się monolog, w którym jedna z osób dominuje nad drugą.


No to w końcu jak rozmawiać?


1. Po pierwsze: zapytaj siebie, po co to robisz. Jeśli twoim celem jest tylko monolog, to od razu przekaż to tej osobie, która czekała na rozmowę z Tobą – wykłady są spoko, jeśli jesteśmy na nie nastawieni. Nie sprawdzają się natomiast wtedy, kiedy chce się razem uczestniczyć w rozmowie.


2. Potraktuj drugą stronę jako równorzędnego partnera w konwersacji – podejdź do niej z życzliwością i szacunkiem. W końcu nigdy nie wiesz, co druga osoba ma w głowie – jaką ma wiedzę, przekonania, jak się czuje. Aby to poznać, należy pytać, nie zagłębiać się w swoich przypuszczeniach. Przypuszczenia są w naszej głowie - to nie fakty, ale myśli.


3. Każdy ma prawo do własnego poglądu. Postaraj się więc otworzyć na poglądy drugiej osoby – dopytaj, co ma na myśli, jeśli odnosisz wrażenie, że chciałaby Cię w jakiś sposób skrytykować, ocenić lub też – docenić. Unikanie trudnych tematów przychodzi nam naturalnie, nikt bowiem nie chce się celowo narażać na nieprzyjemności, ale jeśli spróbujemy doprecyzować intencje drugiej osoby, może się okazać, że nasza interpretacja nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistości. Nie ma jednego właściwego sposobu rozumienia komunikatu, ponieważ każdy ma swój filtr, przez który widzi dane stwierdzenie; wpływa na niego kultura, poprzednie doświadczenia, język, uwarunkowania osobiste. Jak się dowiedzieć o co chodzi? Wystarczy zapytać.


Ta sama zasada odnosi się do Ciebie, jako nadawcy komunikatu – postaraj się sprecyzować swoje myśli tak, by rozmówca wiedział, o czym mówisz, zamiast powtarzać utrwalone powiedzenia, eufemizmy, stereotypy. Postaraj się również nie uogólniać – od każdej reguły może pojawić się wyjątek, dlatego mówienie „nigdy”, „zawsze” mija się z celem.


4. Nie planuj przebiegu rozmowy z góry – owszem, możesz mieć ogólny temat, na który chciałbyś porozmawiać z drugą osobą, ale to nie znaczy, że rozmowa pójdzie tak, jak sobie ją zaplanowałeś; rozmowa to rozmowa, a nie scenka z podziałem na role.


5. Mów o sobie – nie osobie. Nazywaj zachowania – zamiast mówić „ty jesteś”, używaj: „uważam”, „słyszę, że mówisz”, „widzę, że robisz”. Wskaż też, co w Tobie takie zachowanie wywołuje. Dla przykładu: poczułeś się urażony komentarzem swojego partnera konwersacji. Powiedz więc: „ Mam wrażenie, że kiedy tak mówisz, chcesz mi sprawić przykrość. Nie podoba mi się to, czuję się oceniany.” zamiast skrótowo „ty chamie, zmarnowałeś mi życie.” (P.S.: to samo odnosi się do komplementów – czym innym jest stwierdzenie „jesteś świetnym rozmówcą”, które nie dostarcza nam żadnych informacji, a czym innym jest powiedzenie „kiedy tak do mnie mówisz, czuję się zrozumiany”).


A skoro już mówimy o emocjach – pamiętaj, że Ty też jesteś ważną częścią procesu komunikacji. Mów więc o tym, co w Tobie siedzi. Zauważ, gdzie ci myśli płyną – jeśli są „głośniejsze” niż konwersacja, powiedz o tym swojemu rozmówcy.


6. Pamiętaj, że „ale” neguje wszystko, co pojawia się zaraz po nim. Np.: gdy powiesz „występ poszedł Ci bardzo dobrze, ale powinieneś popracować nad dykcją” osoba nie skoncentruje się na tym, że jej występ był dobry, tylko na tym, że ma problemy z wymową. Rozgranicz więc informacje zwrotne pozytywne od proponowania zmian. A skoro już o tym mowa…


7. … nie doradzaj. Doradzanie ma sens jedynie wtedy, gdy druga osoba poprosi Cię o poradę. Kiedy doradzasz, automatycznie stawiasz się w roli autorytetu – a być może ktoś nie poszukuje rozwiązania, a jedynie ma potrzebę się „wygadać”. Ponadto nie jesteś w stanie adekwatnie określić co powinna zrobić, ponieważ nie znasz całokształtu jej doświadczeń, myśli, emocji, osobowości… krótko mówiąc – nie jesteś tą osobą. Co sprawdzi się u Ciebie, niekoniecznie sprawdzi się u niej.


8. Bądź uważny na to, co się z Tobą dzieje i mów o tym swojemu partnerowi – kiedy emocje narastają, powiedz: „dobra, stop – daj mi chwilę.” i daj sobie chwilę przestrzeni. Przerwijcie na chwilę i ustalcie wspólnie, kiedy znów będziecie mogli poruszyć ten temat (o konstruktywnym przekazywaniu informacji pisałam tutaj: ). Tym samym nie dopuścisz do tego, by emocje eskalowały do rozmiarów bomby atomowej, która wybuchnie przy byle ruchu (bo my, ludzie, potrafimy się wzajemnie nakręcać niezależnie od naszej woli – dzięki tzw. zarażaniu afektywnemu, u podłoża którego stoją neurony lustrzane, a więc takie komórki nerwowe, które pobudzają się nie tylko w trakcie samodzielnego wykonywania czynności, ale też podczas obserwowania jej u innych).


Podsumowując: jeśli faktycznie chcesz porozmawiać z drugą osobą, dajcie sobie na to czas, miejsce i przestrzeń... w swojej głowie. Nie tylko fizycznie.


***


Real - life story:


Clinking glasses, feet stomping, chairs shuffling. Running from room to room. A telephone at hand, a nice distractor. There is another person in front of you.

Can you talk with that person?

I can't.

Because while communication can be only an exchange of information, real conversation requires presence - physical and - pay attention here - mental.

So you when you're both in your home, apartment, room you share. And once you make sure that it's calm enough around you, it may turn out that there's another issue.

How to talk to have a conversation?

First of all, be aware. Yes, it's mindfulness again, but let me explain why - it's about going from operating mode to being mode.


The conversation based on an operating mode can be characterized by:


  • Approaching thoughts as facts. The thought of eating won't make you feel full, but when you think about yoursel that you're hopeless, you can really feel like it - our brain tends to seek for answers in the real life, so of course you'll find hundreds of reasons to prove it right.

  • Prioritizing (for example, that conversation).

  • Following an automatic response or focusing on getting rid off discomfort, which drives unpleasant emotions.

  • Willingness to change the perspective of the other person, a behaviour that follows the common patterns.

  • Doing things in the background during a conversation - taking care of everything but conversation.


The being mode is about:


  • Treating thoughts as thoughts - as the creation of your mind, which includes many factiors like common patterns, habits, previous situations, personal conditions and more.

  • Noticing a broader perspective - not only what is happening inside but also outside (in your surroundings and in verbal and non-verbal responses of the other person).

  • Being "here and now".

  • An attitude based on the curiosity and kindness, acceptance of the differences and often surprising solutions.

  • Not judging.


What doesn't allow us to be in the "being mode" during a conversation?


Often self-centered approach. Gordon distinguished the following communication barriers: criticizing, insulting, diagnosing (through interpretation), praising (in the form of evaluation), ordering, threatening, moralizing, advising, changing the subject, logical argumentation, comforting. And while some of them may be a product of the best intentions of the broadcaster (for example advising and comforting), they block the conversation because instead of dialogue, there is a monologue in which one person dominates the other.


So when do we have a conversation? While including those factors:


1. First: ask yourself why you do it. If your goal is just a monologue, then tell that to another person at first, because he / she was waiting for a conversation with you - lectures are okay, if we agree on them. They don't include a conversation though.


2. Treat the other side as an equal partner in the conversation - approach with kindness and respect. After all, you never know what the other person has in mind - its knowledge, beliefs, feelings. To actually know that, you should ask - don't delve into your suppositions. Suppositions are in our head - they are not facts but thoughts.


3. Everyone has the right to its own point of view. Try to open up to the points of view of the other person - ask what he / she means , if you feel that you're being criticized, judged or appreciated in some way. Avoiding difficult topics comes naturally to us, no one wants to be intentionally exposed to unpleasant stimuli, but if you try to clarify the intentions of the other person, it may appear that your interpretation has nothing with the reality. There is no right way of thinking, because everyone has their own filter through which one sees the message; include culture, previous experience, language, personal conditions. How can you assure yourself? Just ask.


The same principle applies to you - try to clarify your thoughts in a way that a person knows what you're talking about instead of repeating established sayings, euphemisms, stereotypes. Also, try not to generalize - there's always an exception to the rule, so saying "never" or "always" is pointless.


4. Don't plan the conversation ahead - yes, you can have a general topic that you'd like to talk about, but it doesn't mean that the conversation will go as planned; talk to talk, not to role - play.


5. Talk about yourself - not about the other person. Name the behavior - instead of saying "you are", use: "I think", "I hear you're saying that", "I see you're doing .... ". Also indicate what does such behavior trigger in you (in your feelings, behaviour). For example: you felt offended by the comment of your conversation partner. So say, "I have the feeling that when you said that, you wanted to hurt me. I don't like it, I feel judged. Instead of abbreviated " you bastard, you've ruined my life. "

(P.S .: the same applies to compliments - there's a difference between saying "you are a great speaker", which doesn't provide us any information and saying "when you speak to me, I feel understood").


And since we are talking about emotions - remember that you are also part of the communication process. So talk about what's inside you. Note where your thoughts flow - if they are "louder" than the conversation, communicate that. With honesty.


6. Remember that the "but" negates everything that comes after it. For example: when you say "you've performanced well, but you should work on the diction" the person won't focus on the fact that the performance was good, but on the fact that he / she has problems with pronunciation. So distinguish positive feedback from proposing changes. Say it separately. But, speaking of changes ...


7. ... do not advise. Advices only makes sense if the other person asks you for advice. When you advise, you automatically put yourself in the role of authority - and maybe someone is'nt looking for a solution, but only needs to be heard. In addition, you're not able to adequately determine what the other one should do, because you don't know the experiences, thoughts, emotions, and that person's personality ... in short - you're not that person. What works for you may not necessarily work for others.


8. Be careful about what's happening to you and tell your partner about it - when the emotions grow, say: "okay, stop - give me a moment." and give yourself some space. Pause for a while and decide - together - when you'll be able to raise this topic again (I wrote about constructive information here: ). Thus, you won't allow the emotions to escalate to the size of an atomic bomb that may explode at any movement (because we, humans, are able to influence others with our mood thanks to the affective contagion, which is based on the activity of the mirror neurons - nerve cells that stimulate not only while doing some activities, but also when observing others).

To sum up: if you really want to talk to another person, give yourself time, place and space ... in your head. Not just physically.


John Stewart "Mosty zamiast murów. Podręcznik komunikacji interpersonalnej." http://www.czasopismopsychologiczne.pl/files/articles/2013-19-zaburzenia-komunikacji-interpersonalnej-w-wietle-wybranych-aspektw-sytuacji-komunikacji.pdf

http://www.spoleczna.psychologia.pl/pliki/2008_3/Wrobel_2008_3.pdf

John Teasdale "Praktyka uważności. Ośmiotygodniowy program ćwiczeń pozwalający uwolnić się od depresji i napięcia emocjonalnego."

28 wyświetleń